yin-and-yang-1947878_1280

Jak Trollsmici pomogli ludziom? Czy znowu wykręcili im jakiś numer? A może tym razem mieli dobre intenc1je?

Nasi Śmieszkowie Trollsmici wybrali się na Ziemię, by zobaczyć czego brakuje ludziom. Przybrali standardowe matryce dwóch ziemskich mężczyzn. Mają za zadanie zwiedzić pobieżnie każdy z kontynentów, by ich analiza była kompletna. 

***

Po kilku latach nasi bohaterowie zwiedzili cały świat. W każdym zakątku świata napotykali na małych ludzi, zwanych dziećmi.

Hypen i Volin byli nimi zafascynowani. Ziemskie dzieci wychowywały się w zupełnie innych warunkach niż kosmiczne. Młodzi Trollsmici rzadko mieli dzieci, wiedzieli jednak co nieco o ich wychowaniu. Każdy na ich rodzimej planecie w razie potrzeby zastępował opiekuna, któregoś z dzieci. Według naszych bohaterów Ziemskie dzieci dorastały w niewyobrażalnie trudnych warunkach. Nikt nie uczył ich o prawach rządzących kosmosem, nie rozwijał ich zdolności, nie pokazywał prawdy o świecie. Zamiast tego musiały chodzić do dziwnego miejsca nazywanego szkołą. Pełna standaryzacji i fałszywej wiedzy zabijała kreatywność i wrodzoną ciekawość do świata dzieci. 

***

Trollsmici postanowili pomóc dzieciom, a jednocześnie wykręcić psikusa dorosłym. Nie byliby przecież sobą, bez jakiegoś żarciku. Obdarzyli dzieci chęcią i mocą zmiany. Dzięki temu dzieci od małego będą potrafiły zmieniać stare paradygmaty, łamać systemy i tworzyć nowy świat. 

Hypen i Volin nie wiedzieli jeszcze wtedy, że pomogli narodzić się dzieciom Indygo…

***

Po powrocie na statek i złożeniu raportu, dowództwo było zdziwione sposobem wykonania przez nich zadania. Dostali jednak pochwałę, dzięki nim na Ziemi zaczęły zachodzić zmiany ku lepszemu. 

Kontynuację zmian zapoczątkowanych przez Trollsmitów widać stale na naszej planecie. Jak daleko one sięgną? Czy obejmą także dorosłych?
Odpowiedź ” w kolejnym odcinku” 😀

Grafika: http://www.pixabay.com
Źródła: Wiedza własna

Advertisements