Nowa Ziemia

environmental-protection-683437

Kilka dni temu po raz pierwszy w nowym roku zobaczyłam, personifikację nowej Gaji. Chcę się z wami podzielić tym unikalnym przeżyciem. Niektórzy z was mogli doświadczyć jej nowego wydania wcześniej – ja dopiero teraz. Z tego powodu teraz właśnie o tym piszę.

Komunikacja z Ziemią

Od czasu do czasu podczas medytacji udaje mi się kontaktować bezpośrednio z Gają. Za pierwszym razem było to dla mnie bardzo dziwne, ponieważ nie zobaczyłam tego, czego się spodziewałam.

Ukazały mi się gady, ropucha oraz coś krokodylo-podobnego. Później dowiedziałam się od znajomej, że przez to, że na Ziemi przez tak długi okres panowały dinozaury, Gaja nabrała cech gadzich. Zwierzęta, które mi się ukazały, stanowiły świadomość Ziemi.

Muszę nadmienić, że zwierzęta były przyjacielsko nastawione. Ropucha nawet chciała mnie polizać na przywitanie. To moja subiektywna ocena sprawiła, że nie byłam zadowolona.

Narodziny nowej Ziemi

Komunikacja z Gają jest dla mnie możliwa, gdy jestem uziemiona i połączona z naszą planetą. Wymaga to wiele pracy, ale cała moja istota raduje się z każdego kontaktu z naturą 🙂

Ostatnio podczas jednego ze spacerów jak zwykle się uziemiałam. Skontaktowałam się ponownie z Gają. Tym razem ujrzałam ją zupełnie inaczej. Pokazała mi się jako mały, słodki krokodyl, który potrzebuje jedzenia. Poczułam, że to my – ludzie – przekazujemy jej jedzenie w postaci naszych myśli, działań i wibracji jakie nosimy w sobie. Zwierzątko nie chciało jeść niczego co nie jest wysoko-wibracyjne i zdrowe. Jak każdy noworodek – potrzebuje opieki. Na szczęście ten noworodek wie dokładnie czego potrzebuje i nie przyjmie niczego innego.

crocodile-1458819

Gaja mówi dość

Nasza Gaja już całkowicie ma dość tego co jej robimy, jak traktujemy ją i siebie.

Narodziła się nowa planeta, która ma dużo wyższe wibracje. Już wie czego chce i jak to osiągnąć.

Oczywiście jest też łaskawa – jeśli ktoś nie dotrzymuje poziomu wibracji i nie chce ich poprawić, nie będzie go zmuszać. Tyle razy słyszałam i czytałam o tym, że w tym roku dusze będą wybierać, czy chcą zostać na tej planecie i wejść na wyższy poziom istnienia czy nie są na to jeszcze gotowe (w tym wypadku zakończą wcielenie). Teraz wydaje mi się to bardziej logiczne. Ziemia po prostu ma już dość, narodziła się na nowo. Ci, którzy chcą, pójdą za nią. Ci, którzy nie chcą, nie pójdą… i tyle.

Jak znaleźć się na nowej Ziemi – kilka rad

Nowa Ziemia, to stan umysłu, można się na niej znaleźć dzięki uzyskaniu odpowiedniego poziomu wibracji. Poniżej lista kilku wskazówek, jak to osiągnąć. Oczywiście to tylko wierzchołek góry lodowej. Wykonanie poniższych punktów nie sprawi, że magicznie przeniesiesz się do Nowej Ziemi, jeśli Twój problem siedzi głębiej w Tobie. Taki problem, który wymaga stałej pracy, a nie doraźnej pomocy.

  • Stale podnoś swoje wibracje (są różne techniki i czynności dzięki którym możesz to uczynić 🙂
  • Uziemiaj się i łącz ze świadomością Ziemi
  • Spędzaj czas wśród natury
  • Ogranicz nieproduktywne siedzenie przy komputerze/ TV/ telefonie itp.
  • Wyrażaj wdzięczność za to co Cię spotyka (ja praktykuje wdzięczność za „dobre” rzeczy)
  • Przytulaj się często… do drzew, rodziny, Twoich zwierzaków 😀
  • Znajdź czas na to by robić to co kochasz
  • Rób coś dla innych, by byli szczęśliwi
  • Bądź szczera ze sobą… bezwarunkowo. Nie rób niczego co uważasz za szkodliwe dla Ciebie.

Podnośmy nasze wibracje i wspierajmy Gaję – możemy na tym jedynie skorzystać.  Dostaniemy się do rzeczywistości, w której nasze marzenia będą miały przestrzeń by się spełnić!

Grafika: pixabay.com
Źródła: Wiedza własna i zasłyszana od znajomych 

Reklamy

Czy czas i pieniądze były na początku żartem? – Przygody Trollsmitów

fantasy-2861815

Przeczytaj poniższą historyjke i zastanów się czy jednak nie mogłaby się okazać prawdą…

Dwóch Siewców Życia postanowiło zrobić psikusa ludzkości.
– Ej a może każemy ludziom, przestrzegać wymyślonej podziałki czasowej? Nie będzie ona miała nic wspólnego z rzeczywistością, a będzie dyktować ich cykl życiowy. Poświęcą temu całe swoje życie. Nazwiemy to czasem!
– Odpowiada drugi kosmita – Co ty, ludzie nie są tacy głupi, przecież to jest zupełnie pozbawione logiki, tak bardzo oderwane od rzeczywistości, że nikt w to nie uwierzy. Nigdzie poza Ziemią ten „czas” nie istnieje.

Tysiąc lecia później, dwóch kosmitów spotyka się ponownie…..
– Miałeś racje, ludzie się na to złapali. Jest nawet gorzej! Marnują swoje cenne „teraz” i żyją stale w przeszłości i przyszłości. Nie mają nawet pojęcia, że czas to był nasz żart. Przecież on nie istnieje….
– Ziemianie to dziwne istoty. Wyobraź sobie, że stworzyli coś takiego jak pieniądze, zabijają się dla nich. Prawie cały dzień się męczą robiąc bezsensowne czynności tylko po to by ktoś im owe pieniądze wypłacił. Kupują za to niepotrzebne rzeczy. Tragedia!
– Dobrze, że przynajmniej nie są cywilizacją, nasz żarcik przejdzie nie zauważony. Kto by się interesował niskowibracyjnymi Ziemianami.
Trollsmici jeszcze nie wiedzieli jak bardzo się pomylili…

Kolejne przygody żartujących kosmitów już niedługo!

Źródła: Wiedza własna
Grafika: pixabay.com

Też spotkało Cię to we śnie?

book-2929646.jpg

Sny są codzienną tułaczką naszego umysłu, po niezwykłych krainach. Gdzie może się udać? Co zobaczyć? Czy może się z kimś skontaktować? A może tam jest prawdziwe życie, a na jawie śnimy?

Sen towarzyszył ludzkości od początków jej istnienia. Jest to dla nas sposób na odpoczynek i naładowanie akumulatorów, by móc funkcjonować kolejnego dnia. Drastyczny niedobór snu może prowadzić nawet do chorób!

Zwykły sen czy podróż astralna? A może incepcja rodem z filmu?

Zawsze zastanawiało mnie czym są sny. Głównie z powodu występowania u mnie snów proroczych i  obfitych w symbolikę. Pewnej nocy jeden sen, całkowicie rozwiał moje wątpliwości co do tego, że we śnie podróżujemy po wszechświecie.

Znalazłam się w koszmarze, był tak okropny, że obudziłam się z płaczem. Obudziłam tym narzeczonego. Powiedział, że też był na skraju koszmaru, gdy nagle jakaś istota go stamtąd wyprowadziła. Była jak białe migotliwe światło, powiedziała mu, że ja znajduje się w złej krainie, gdzie nie wolno się zatrzymywać. Miał polecieć dalej.

Świadome sny?

Przeżywamy je wtedy, gdy zyskamy świadomość we śnie. Czasem zdarzają się także pół świadome sny. Kilka razy miałam tak, że wiedziałam, iż śnie. Znajdowałam się w jakiejś nieprzyjemnej krainie, ale nie wiedziałam jak się stamtąd wydostać.

W pierwszym ze swoich snów świadomych „obudziłam” się podczas jakiejś wichury, w nocy. Próbowałam siłą woli, obudzić Słońce, by znów było jasno 😀 Niestety po chwili straciłam świadomość i znów śniłam. Pamiętaj, że umysł może się na początku bronić przed świadomym snem, wrzucając nam do snu coś co nas wytrąci z równowagi, lub po prostu zacznie nas budzić.

Drugi świadomy sen był już ciekawszy, obudziłam się w świecie wyglądającym na opanowany przez korporacje. W szczególności jedną, o rosyjsko brzmiącej nazwie. Na początku wykrzyknęłam, że znajduje się we śnie, zrobiłam test rzeczywistości i zaczęłam działać 😀 Było to dla mnie niezwykle fascynujące, że po raz kolejny przydażył mi się świadomy sen!

Byłam jedną z członkiń ruchu oporu, którą złapali za różne przewinienia. Na szczęście uciekłam i przygotowywałam odwet. Tutaj wkroczyła moja świadomość, stworzyłam z energii tarcze wokół moich towarzyszy, zmaterializowałam klucz dostępu (jak karta kredytowa) i weszliśmy do środka. Pamiętam, że powiedziałam wszystkim, że udało nam się włamać tylko dzięki temu, że obudziłam się we śnie 😀 Oczywiście udało nam się unieszkodliwić głównego bossa korporacji i przywrócić spokój i radość światu, w którym przebywałam.

Prorocze sny

Z proroczymi snami jest taki problem, że nawet jeśli masz pewność, że we śnie zobaczyłeś przyszłość to mało kto Ci uwierzy. Funkcjonuje tu klasyczny dylemat osoby, które posiada dużą wiedzę, ale nie ma jak jej wykorzystać ;/

Ja w ten sposób wyśniłam śmierć i chorobę w mojej rodzinie, a także spotkanie ze swoim Bliźniaczym Płomieniem. Małe zdarzenia także wiele razy wyśniłam.

Niestety nie zawsze sen jest na tyle konkretny, że mogę dokładnie wyczytać z niego przyszłość.

Ciekawe jest to, że jeśli ma się tyle „realnych” snów to po jakimś czasie lekko zaciera się w pamięci granica pomiędzy jawą, a snem. Często zastanawiam się czy dane wspomnienie pochodzi ze snu, czy z rzeczywistości.
W końcu czyż nasze życie nie jest jedynie snem?:>

Jakie wy mieliście najbardziej zwariowane sny?

Źródła: Wiedza własna
Grafika: pixabay.com