ufo-3014638

Podczas medytacji przeżywam wiele przygód. Ostatnio zbłądziłam na statek obcych!

Jechałam autobusem do pracy i słuchałam randomowej muzyki na słuchawkach. Przymknęłam oczy ponieważ chciałam się wyciszyć i pomedytować.
Po chwili znalazłam się w jakimś futurystycznym korytarzu. Dosłownie jakby został przeniesiony z zaawansowanego statku obcych. Coś było nie tak, ponieważ korytarz był zniszczony jak po jakiejś awarii. Zniszczone przewody, nie działające światła, dziury przez które widać było przestrzeń kosmiczną. Widziałam wszystko tak jakbym tam była. Parę metrów przede mną widać było załom korytarza. Bardzo skupiłam się na tym by zajrzeć za róg. Nagle obraz przesunął się tak, że znalazłam się dokładnie przed obok tego załomu. Dalsza część korytarza została dosłownie wyrwana… Zostały tylko resztki wychodzące na próżnię kosmiczną. “Wyleciałam” na zewnątrz by zobaczyć co spowodowało takie szkody. Zobaczyłam wielki statek kosmiczny. Klasyczny spodek, ale bardzo rozbudowany, z duża ilością świateł i wystających ustrojstw. Doznałam wtedy uczucia, że obcy wiedzą, że tam jestem. Nie wyczułam skąd przybyli. Moja obecność nie była im na rękę. Walczyłam chwile ze swoją ciekawością, ale finalnie uznałam, że moje bezpieczeństwo jest ważniejsze.  Zastanawiałam się później czy mogli mnie wtedy porwać i jak by to wyglądało. Na szczęście jednak spokojnie “wróciłam” do siebie i dojechałam do pracy. Dzień minął normalnie 🙂

Jak myślicie co to mogło być? Co ja zobaczyłam? Czy odbyłam podróż poza ciało?

Źródła: Własne przeżycia
Grafika: pixabay.com 

Advertisements