c6228e1f2b03d42eb02671908eb2e692

My, Ziemianie używamy słów mówionych i pisanych jako głównego przekazu pomiędzy istotami. Tak bardzo zakorzeniło się w naszym życiu, że często nie zwracamy uwagi na subtelniejsze i wyżej „wibrujące” formy komunikacji.

Według wiedzy szkolnej słowo mówione powstało w czasach prehistorycznych, gdy zaczęliśmy posługiwać się wyrazami, zamiast chrząknięć i gestykulacji. Według religii, słowo powstało najpierw, jakby było samoistnym bytem, którzy wszystko tworzy.

Nie wiem kiedy tak naprawdę powstało słowo, ale mam wrażenie, że dopiero wtedy, gdy Ziemianie zaczęli sami sprawować rządy na Ziemi (bez pomocy obcej cywilizacji).

Wątpię by we Wszechświecie (przynajmniej naszym) obce cywilizacje, które są na wyższych wibracjach niż Ziemianie, posługiwali się czymś tak płytkim jak słowo pisane. Mając na myśli „słowo” mam na myśli litery, które są jednoznaczne np. słowa „kura” nie da się odczytać inaczej niż jako „kura”. Pismo obrazkowe i znaczkowe, w którym jeden znak może być rozumiany na tysiące sposób jest wykluczany z tego zestawienia.

Hieroglify

 W starożytności mieliśmy wiele alfabetów, najbardziej moim zdaniem wyróżniały się egipskie hieroglify. Pomijając zupełny brak umiejętności perspektywy tej cywilizacji, to było to typowe pismo obrazkowe. Jeden obrazek, mógł pełnić rolę pojedynczej głoski, zmieniać znaczenie całego zdania, czy służyć jako fragment zdania większy niż pojedynczy znak. Mieli bardziej skuteczną formę przekazu. Wniosek ten nasunął mi się po przeczytaniu fragmentu książki „Hiperfizyka. Od Chaosu do świadomości” Rajskich i Czapiewskiego.

Problem czy wyjątkowe zdolności?

Aby jeszcze lepiej wyjaśnić mój punkt widzenia posłużę się swoimi doświadczeniami.

Zawsze miałam problem z opisaniem tego, co mi chodzi po głowie, tak, żeby zainteresować rozmówcę, lub precyzyjnie i zwięźle wyjaśnić. Dopiero, jak weszłam na drogę „przebudzenia” zauważyłam pewien mechanizm. Najpierw wizualizuję sobie dany aspekt, który chce opisać. Widzę go dokładnie swoją wyobraźnią (lub 3-cim okiem, nazwijcie ten proces jak chcecie :)), dopiero wtedy muszę się silić, by użyć słów do tego, żeby opisać to co tak dokładnie i szczegółowo widzę.

Mój umysł skupia się na obrazie i emocjach jakie on we mnie powoduje, a nie na tym, żeby zniżyć się do używania płaskich słów. Stale ćwiczę zdolność opisów poprzez słowa, ponieważ niestety nie rozwinęłam w sobie aż takiej telepatii, lub nie posiadam partnera, z którym mogłabym się w ten sposób komunikować.

Kontakt telepatyczny

Kiedy kontaktujemy się z naszym opiekunem (mogę go przyrównać do Anioła Stróża) lub z obcą cywilizacją, nigdy, żaden kontakt nie wygląda na zasadzie słów. Najskuteczniej opisałabym to jako zestaw obrazów, kształtów i/lub filmików, do których czasem dołożona jest jakaś emocja. Oczywiście wszystko jest „odbierane” poprzez czakrę 3-ciego oka. Zrozumienie tych przekazów jest najczęściej uzależnione od naszego poziomu świadomości i wyobraźni.

Kłamstwo słów

Kolejna rzecz to kłamstwo, słów można użyć do wielu różnych rzeczy, nawet mówi się, że słowo to broń. Gdy porozumiewamy się bez słów, trudniej jest kłamać, ponieważ  oszukiwanie subtelnych form komunikacji jak energia, czy wizje jest skomplikowane. Taką szczerą formą komunikacji jest przesyłanie sobie energii. Po prostu czujemy, co daną osoba chciała nam przekazać, jakie miała intencje.

Ostatnio miałam taką sytuację, że wyczułam od swojego bliźniaczego płomienia, że kłamie. Jego energia nie była zgodna z jego słowami, wręcz naprawdę można było odczuć od niego, że nie był szczery.

Może to sprawa naszego połączenia, albo moje wyczulenie na energię, ale jedno jest pewne, nie da się oszukać swojej energii tak by pokazywała to co chcemy. Przynajmniej nie na naszym poziomie rozwoju. (Jak ktoś potrafi to ja chętnie posłucham :))

Gdyby na naszej planecie istniał wybór formy komunikowania się ze światem to ja preferuję telepatię, lub komunikacja energią.

Jeśli mógłbyś wybierać, jaka byłaby Twoja preferowana forma komunikacji?
Napisz w komentarzu 🙂

 

Źródła:

  • Ewangelia św. Jana
  • Wikipedia
  •  „Hiperfizyka. Od Chaosu do świadomości” Joanna Rajska, Monika Rajska, Jacek Czapiewski

Grafika:
ciekawe.org
– Pinterest

Advertisements